
Meczycho
Komediowy spektakl Juliusza Machulskiego o spotkaniu trzech pokoleń, tożsamości i uprzedzeniach na tle meczu piłkarskiego.
Juliusz Machulski "Meczycho" Spektakl prezentowany w Pieter Smit, ul. Nowogrodzka 2B Reżyseria: Tomasz Karolak Scenografia: Wojciech Stefaniak Kostiumy: Anna Poniewierska Choreografia: Maciej Zakliczyński Muzyka: Dominik Strycharski Obsada: Karolina Kleniewska/Aleksandra Bogulewska, Karolina Łukaszewicz, Paulina Nadel, Zofia Plewińska, Artur Zawadzki, Dymitr Hołówko, Filip Jacak „Meczycho" to komedia napisana przez Juliusza Machulskiego specjalnie dla Teatru Powszechnego w Łodzi – Polskiego Centrum Komedii.
Prapremiera odbędzie się w czerwcu jako epilog tegorocznej edycji Festiwalu. Reżyserem spektaklu jest Tomasz Karolak. W najnowszej komedii „Meczycho" Juliusz Machulski eksploruje temat rodziny, wokół którego krążą również jego pozostałe komedie teatralne. Tym razem jest to portret trzech pokoleń. „To moja kolejna współczesna obyczajowa komedia, w której udział biorą trzy pokolenia. A każda generacja z oczywistych powodów ma różne podejście do życia" – mówi sam Machulski.
Pretekstem do zderzenia różnych wizji i światopoglądów staje się spotkanie dziadków i rodziców 18-letniej Neli, która podczas rodzinnego spotkania przedstawia najbliższym Aleks - swoją partnerkę. Tłem fabuły jest mecz piłki nożnej. A„piłka nożna jest najważniejszą spośród rzeczy nieważnych", jak zauważa Machulski, powołując się na słowa przypisywane Albertowi Camus.
Międzypokoleniowe spotkanie w komedii „Meczycho" podejmuje szereg wątków, w tym związanych z ksenofobią i homofobią, negatywnych emocji uwarunkowanych uprzedzeniami, stereotypami i historycznymi traumami. Czy trzy pokolenia i trzy różne światy są w stanie się usłyszeć i zrozumieć? Czy potrafimy żyć w symbiozie? Machulski z inteligencją, błyskotliwością i poczuciem humoru udowadnia, że tak.
„Nie pamiętam polskiej teatralnej sztuki która próbuje zasypać historyczne traumy i ksenofobiczme uprzedzenia za pomocą komedii" – mówi autor. Jego sztuka to lekcja szacunku dla różnorodności i próba zrozumienia postaw, które są nam obce, a które często wynikają z niełatwych doświadczeń w przeszłości. W spektaklu padają słowa powszechnie uważane za obraźliwe.




